Shin Godzilla
Z początku było ciężko, ale kupiłem tę specyficzną, dość oryginalną, a przy tym realistyczną (!) formę - zebrania, narady, konferencje, konsultacje, burze mózgów, telefony, ślęczenie nad papierami, laptopami i wyścig z czasem. Zawsze to coś nowego.
Projekt Godzilli sprawdza się lepiej niż na trailerze, choć jego pierwsza forma to jakieś niezamierzenie śmieszne kuriozum. Wyglądem ustępuje kuzynowi z USA, ale za to jest tym, czym być powinna, bo czym był Godzilla z filmu Edwardsa? W sumie trudno powiedzieć. Ten tutaj niesie śmierć i zagładę (fantastyczna scena nocnej destrukcji Tokio!), zdaje się być siłą nie do powstrzymania, która zniszczy wszystko na swojej drodze.
Ostatnie ujęcie intrygujące, choć niekoniecznie jest to pomysł którego rozwinięcie chciałbym zobaczyć.
Podobało mi się, solidne 7/10. Czekam teraz na animację Netfliksa.
Z początku było ciężko, ale kupiłem tę specyficzną, dość oryginalną, a przy tym realistyczną (!) formę - zebrania, narady, konferencje, konsultacje, burze mózgów, telefony, ślęczenie nad papierami, laptopami i wyścig z czasem. Zawsze to coś nowego.
Projekt Godzilli sprawdza się lepiej niż na trailerze, choć jego pierwsza forma to jakieś niezamierzenie śmieszne kuriozum. Wyglądem ustępuje kuzynowi z USA, ale za to jest tym, czym być powinna, bo czym był Godzilla z filmu Edwardsa? W sumie trudno powiedzieć. Ten tutaj niesie śmierć i zagładę (fantastyczna scena nocnej destrukcji Tokio!), zdaje się być siłą nie do powstrzymania, która zniszczy wszystko na swojej drodze.
Ostatnie ujęcie intrygujące, choć niekoniecznie jest to pomysł którego rozwinięcie chciałbym zobaczyć.
Podobało mi się, solidne 7/10. Czekam teraz na animację Netfliksa.
03-07-2017, 23:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-07-2017, 23:22 przez Mierzwiak.)





