(04-07-2017, 09:23)Juby napisał(a): I tak dochodzimy do roku 2017 i premiery superbohaterki DC. Dobre recenzje, ale inne adaptacje komiksu w tym roku miały lepsze (Logan). Dobre oceny, ale nawet nie zbliżają się poziomem do TS3, które w dodatku było filmem dla szerszej widowni, z niższą kategorią wiekową. Słynna superbohaterka, ale nawet w 1/10 nie ten poziom co Star Warsy. No i nie ma okresu świątecznego, a pełen konkurencji sezon letni. Tymczasem, żeby pobić rekordowe "nogi" TFA, Wondy (weekend otwarcia: $103,25 mln) musi zarobić w USA $390,02 mln, a od 5 tygodni utrzymuje tak fenomenalną postawę, że jej obecna trajektoria wyniku końcowego w USA to jakieś $395-405 mln!!Chyba wiem, co może stać za sukcesem filmu.
WW to trzeci ikoniczny superbohater DC oraz najbardziej ikoniczna superbohaterka.
Jej pierwszy kinowy film, z którym wiązano duże nadzieje.
Pierwszy udany film o superbohaterce. Nawet jeśli ktoś uważa, że to średni film, to przyzna, że i tak wypada znakomicie w porównaniu z poprzednimi filmami o superbohaterkach.
Brak wad ostatnich filmów o superbohaterkach, czyli np. przesadna seksualizacja głównej bohaterki.
Wreszcie film DCEU bez żadnych udziwnień - mhroku, zbędnych cameosów, zapowiedzi kolejnych filmów, scen po napisach, zrobiony po bożemu.
Do kin przyciąga też kobiety o feministycznym zacięciu - wiadomex.
Z kolei znajoma mojej matki - typowa, starsza kobieta czytająca "Wysokie Obcasy", dla której komiks to badziew - chciała pójść na ten film, bo "lubi jak kobieta kopie dupy na ekranie :)".
04-07-2017, 13:24





