Przy poprzednich odcinkach pisałem, że nie trafiają do mnie komediowe sceny w miasteczku (poza kilkoma fragmentami jak rozwiązanie o co chodzi z łopatami) , że sceny w miasteczku wyglądają na wymuszone, więc aż tak bardzo nie chwalę wszystko. Pewnie już pisałem wcześniej, że widać jak Lynchowi spodobał się materiał, że przedłuża wątki/ sceny w nieskończoność, co czasami mnie irytuje. Podoba mi się pomimo poszarpanego tempa, przeskakiwania ze sceny do sceny, pojawiania się postaci na kilka minut, wolnego tempa co pewnie jest efektem tego, że to 18godzinny film. Ale od kilku odcinków widać że wątki się łączą, fabuła zaczyna się kleić i jakby jest mniej poszarpana fabuła albo przyzwyczaiłem się do wolnego tempa serialu. Nie jest źle, ale też nie rewelacyjnie poza kilkoma odcinkami, tylko jest dobrze. No i dla samego MacLachlana warto oglądać, on ciągnie serial na swoich barkach nawet w najgorszym momencie. Choć rozumiem że ktoś może się nie wciągnąć, że może wkurzać wolne tempo, poszarpana (pozornie) fabuła, i w takim wypadku nie dziwię się, że wielu odpada i wielu się nudzi. Mnie 3 seria, jej klimat kupił całkowicie od 3x02, choć to nie znaczy że mi się wszystko podoba, czyli każda scena w każdym odcinku. Mogło też być tak, że nie wciągnąłbym się w klimat i wtedy bym krytykował 3 sezon, jechał po twórcach, ale też nie narzekałbym na fanów tych, którym się podoba. W sumie to zazdrościłbym im tego, że są zadowoleni:-)
A co do starego TP to oglądałem właśnie za polskiej premiery w TVP i już wtedy mi się podobał. Powtarzałem z rok temu n-ty raz i tak samo podobał mi się jak za pierwszym, drugim, trzecim razem. Ze starymi, kultowymi, dobrymi serialami jest tak że wcale się nie starzeją, bo mają dobry scenariusz. Oczywiście inaczej kręcony był, ale broni się serial po latach. Pierwszy a zwłaszcza 2 sezon miał sporo wad, ale który klasyk serialowy nie ma wad.
A co do starego TP to oglądałem właśnie za polskiej premiery w TVP i już wtedy mi się podobał. Powtarzałem z rok temu n-ty raz i tak samo podobał mi się jak za pierwszym, drugim, trzecim razem. Ze starymi, kultowymi, dobrymi serialami jest tak że wcale się nie starzeją, bo mają dobry scenariusz. Oczywiście inaczej kręcony był, ale broni się serial po latach. Pierwszy a zwłaszcza 2 sezon miał sporo wad, ale który klasyk serialowy nie ma wad.
18-07-2017, 02:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-07-2017, 02:30 przez michax.)





