Dziewczyny do wzięcia - Film z lat 70., który pokazuje, że nastolatki w każdej epoce to tępe dziewuchy, które oczekują nie wiadomo czego (a najlepiej, żeby przyjechał do nich królewicz na białym koniu albo jeszcze lepiej, na wielbłądzie) :). Fabuła to w sumie takie nic - ot, dziewczyny z prowincji jadą do miasta i wyrywają jakichś podstarzałych studentów. Warto to traktować jako ciekawostkę i jakiś zapis tamtych czasów. Przy okazji, Zbigniew Buczkowski i Ewa Szykulska byli za młodu strasznymi brzydalami :).
Wielki Szu - To jeden z tych filmów, gdzie oglądałem nie znając fabuły. Spodziewałem jakiegoś przebrzmiałego dramatu dziejącego w epoce, a dostałem z tego niezły film z nutką sensacji w współczesnych (tamtych) czasach. Wygląd, klimat, PRL-owskie eighties, zaskakujący Strasburger w roli badassa. Świetne kreacje obsady, nawet epizody zapadają w pamięć. Jedynie problem mam z postsynchronami, bo to brzmi jak dubbing do filmu animowanego. A tak, to naprawdę dobry film, któy zasłużył na swoją reputację.
Wielki Szu - To jeden z tych filmów, gdzie oglądałem nie znając fabuły. Spodziewałem jakiegoś przebrzmiałego dramatu dziejącego w epoce, a dostałem z tego niezły film z nutką sensacji w współczesnych (tamtych) czasach. Wygląd, klimat, PRL-owskie eighties, zaskakujący Strasburger w roli badassa. Świetne kreacje obsady, nawet epizody zapadają w pamięć. Jedynie problem mam z postsynchronami, bo to brzmi jak dubbing do filmu animowanego. A tak, to naprawdę dobry film, któy zasłużył na swoją reputację.
28-07-2017, 20:29





