Odcinek jak cały sezon - nierówny. Pierwsza połowa super, zabawny start, a później Evil Coop leci z tematem. Miasteczko niestety pełne biadolenia i ślamazarnego tempa.
Dougie niby jest ok, ale kolejne sceny z kawą i ciastkiem trochę nużą. Te przebłyski dawnej osobowości miały do czegoś prowadzić, a tu dalej kaszana.
Dougie niby jest ok, ale kolejne sceny z kawą i ciastkiem trochę nużą. Te przebłyski dawnej osobowości miały do czegoś prowadzić, a tu dalej kaszana.
08-08-2017, 22:03





