(08-08-2017, 22:11)Snuffer napisał(a): Do Dougiego nic nie mam, ale będę pierwszy żeby przyznać że scena z Normą (po wyjściu Bobbiego i Eda) była koszmarna, niepotrzebna, trollingiem, fillerem, czymś napisanym tylko dlatego że rozszerzono zamówienie z 9 do 18 odcinków. Bleeeh. Nuda.
Z miasta dobra scena tylko z Sarą i Edem na końcu. Coś się dzieje z czasem, a u Sary to w ogóle scena z poprzednio odcinka z hałasem w kuchni wypada teraz jeszcze bardziej niepokojąco. U Audrey też siara, nie zdziwię się jeśli teoria o śpiączce jest prawdziwa a trafienie do Roadhouse będzie przebudzeniem.
To chyba jesteś jedynym oprócz mnie na całym świecie co do Dougiego nic nie ma. Z miasteczkiem nie wiem co się stało ale w 3x13 nie nudziły mnie żadne sceny. Nawet podobały mi się z tymi za którymi nie przepadałem w 1 i 2 serii jak dr Jacoby, a zwłaszcza Nadine której zwyczajnie nie cierpiałem (zwłaszcza gdy w szkole się pojawiła i miała supermoce w 2 serii). Ten ich romantyczny dialog przy sklepie rozwalił mnie o ziemniaku i hołdzie dla doktora. Scena z chłopakiem Normy podobała mi się dzięki tym spojrzeniom jakie Ed rzucał niby mimochodem. Scena z Jamesem to dla mnie był jednocześnie trolling i fanserwis, uśmiałem się na tej scenie. Zresztą idealnie z tą piosenką Jamesa trafili pod ostatnią scenę z Edem bo jeszcze bardziej tragiczna jest, jak przypomni się słowa tej piosenki, ta jego samotność, która aż wylewa się z ekranu.
Zdałem sobie sprawę o czym chyba wcześniej już pisałem, że wszyscy poza doktorem i Nadine oraz Andy i Lucy nie ważne czy są tacy sami jak byli 25 lat temu czy zmienili się to są nieszczęśliwi. Nawet wczoraj czytałem opinię o odcinku na serialowa w której recenzent wpadł na podobny wniosek, że dostaliśmy w odcinku sporo nostalgii, sentymentów, fanserwisu, ale czy to dobrze, bo wszyscy mieszkańcy jakby zatrzymali się w czasie, nawet jak są inni jak dawniej, to dominuje w całym miasteczku smutek i samotność. No i podsumował to tak, że może dlatego na początku serialu było tak mało miasteczka, bo dla nas fajnie że wrócili, ale dla bohaterów znanych nam niekoniecznie, jakby to chciał nam pokazać Lynch. Coś w tym jest.
09-08-2017, 13:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-08-2017, 13:42 przez michax.)
Spoiler




