Trochę nie na temat, ale pod wpływem tego co wyprawia MacLachlan w nowym TP postanowiłem przypomnieć sobie kilka filmów z nim. Ale nie te najbardziej znane czyli lynchowe jak Diuna (choć pamiętam że nie za bardzo mi się podobał w głównej roli co pewnie było spowodowane tym, że to był jego debiut filmowy w tak dużej producji, ale sam film oceniam pozytywnie) i Blue Velvet, czy The Doors Olivera Stone'a, The Flintstones albo Showgirls Verhoevena, bo coś tam kojarzę z tych filmów.
Zacząłem nadrabiać od zapomnianego klasyka kina klasy B czyli The Hidden. Film powstał od razu po jednym z największych sukcesów duetu Kyle MacLachlan - David Lynch czyli Blue Velvet a chwilę przed kultowym serialem. Kyle gra nietypowego agenta FBI (skąd my to znamy?), który ściga mordercę z kosmosu. Jeden z fajniejszych filmów SF klasy B, ale wydaje mi się że mało znana produkcja. Dobra rola Kyle'a oraz Michaela Nouri w roli partnera. A jak powtarzałem sobie niedawno ten film to MacLachlan bardzo mi w roli agenta FBI z Dougie Jonesem się kojarzył, zwłaszcza w pierwszej scenie gdy się pojawił. Nie zestarzał się film, chyba że komuś przeszkadzają rozwiązania typowe dla kina lat 80-ych. A w roli drugoplanowej pojawia się też Hank Jennings z 2 serii TP. Fajna rozrywka.
Obejrzałem też The Trigger Effect Davida Koeppa i to jeden z lepszych filmów z agentem Cooperem z czasów po zakończeniu kariery u Lyncha. Razem z Elizabeth Shue grają szczęśliwe małżeństwo mieszkające na przedmieściach. Pewnego dnia dochodzi do odcięcia prądu - zaczynają się włamania a ludziom zaczyna odbijać. Spoko dreszczowiec z dobrymi aktorami. No i kolejny film z Cooperem gdzie elektryczność odgrywa istotną rolę tylko, że tym razem mamy do czynienia z brakiem prądu. Film inspirowany odcinkiem klasycznej Strefy Mroku.
Zacząłem nadrabiać od zapomnianego klasyka kina klasy B czyli The Hidden. Film powstał od razu po jednym z największych sukcesów duetu Kyle MacLachlan - David Lynch czyli Blue Velvet a chwilę przed kultowym serialem. Kyle gra nietypowego agenta FBI (skąd my to znamy?), który ściga mordercę z kosmosu. Jeden z fajniejszych filmów SF klasy B, ale wydaje mi się że mało znana produkcja. Dobra rola Kyle'a oraz Michaela Nouri w roli partnera. A jak powtarzałem sobie niedawno ten film to MacLachlan bardzo mi w roli agenta FBI z Dougie Jonesem się kojarzył, zwłaszcza w pierwszej scenie gdy się pojawił. Nie zestarzał się film, chyba że komuś przeszkadzają rozwiązania typowe dla kina lat 80-ych. A w roli drugoplanowej pojawia się też Hank Jennings z 2 serii TP. Fajna rozrywka.
Obejrzałem też The Trigger Effect Davida Koeppa i to jeden z lepszych filmów z agentem Cooperem z czasów po zakończeniu kariery u Lyncha. Razem z Elizabeth Shue grają szczęśliwe małżeństwo mieszkające na przedmieściach. Pewnego dnia dochodzi do odcięcia prądu - zaczynają się włamania a ludziom zaczyna odbijać. Spoko dreszczowiec z dobrymi aktorami. No i kolejny film z Cooperem gdzie elektryczność odgrywa istotną rolę tylko, że tym razem mamy do czynienia z brakiem prądu. Film inspirowany odcinkiem klasycznej Strefy Mroku.
01-09-2017, 02:57





