I-wszy raz z Trylogią Lucasa miałem w 1997 dzięki.........gazetce Szczepana Sadurskiego zawierającą kawały o SW. Jakiś czas potem całą klasą zajeliśmy miejsca w kinie, by razem oglądać walki na miecze świetlne oraz początki kariery Luke'a Skywalkera. Na poważnie zachorowałem dopiero trzy latka później za sprawą " Mrocznego Widma".
Uwierz mi już nie wróci ten czas / gdy na ulicy śmiał się każdy z nas / mieliśmy wtedy po czternaście lat / i agrafkami chcieliśmy pospinać świat // Siedemdziesiąt siedem
01-12-2005, 00:30






