A ja chciałem tym razem pochwalić. Wybrałem się z dziewczyną na "TO". Sala prawie cała pusta. Siedzimy. Rząd przed nami ustawiają się dwaj goście. Na biletach mają odpowiedniki miejsc naszych, tylko rząd niżej. Już mają siadać, patrzą na nas i mówią: "A to my nie będziemy przeszkadzać.." i poszli sobie na drugą część sali. Byłem w szoku. Sam bym chyba o tym nie pomyślał. Czasem wraca wiara w ludzkość.
Captain Obvious
02-10-2017, 15:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-10-2017, 16:05 przez Reno.)





