No i już po wszystkim. Nawet nie bolało, a w paru miejscach były nawet jakieś emocje.
Reszta w spoilerze.
Reszta w spoilerze.
Wizualnie film wygląda jak niskobudżetowa wersja ostatniego ghost in the shell - albo jak północnokoreańska wersja ghost in the shell - kasy starczyło na monumentalną scenografię ale nie było jej już za co wypełnić. Na ulicach pusto jak w phenianie - jedynym pojazdem w całym mieście jest fura goslinga? Zdecydowanie wytrącało mnie to z klimatu.
Po co gosling morduje bautiste? Rozumiem, w jedynce uciekły androidy, mogą być niebezpieczne, ale tutaj chłop się ukrywa 30 lat, nikomu nie zawadza, trzeba mu wejść do kuchni jak pułkownik Hans Landa i sprzedać kilka czerstwych tekstów przed odstrzeleniem. Bez sensu. Jeśłi w filmie o blade runnerach nie czujesz sensu blade runnerstwa to trochę słabo.
Sam pomysł na główny wątek jest ok, pomijając fakt, że jest całkowicie zerżnięty z battlestar galactica'i - i jeszcze ten edward james olmos na początku filmu, couldn't be more obvious.
Wszystko się jeszcze jako tako trzyma do pojawienia się harrisona forda - ale od tego momentu zaczyna się już robić dziwnie, gosling chyba miał kartę darmowego wyjścia z więzienia, bo co najmniej dwa razy zamiast go dobić to zostawili go w spokoju kiedy leżał na glebie... Dackard ostatnie 30 lat siedział na pustkowiu za miastem, walił whisky i hodował pszczoły - chyba jakąś odmianę żrącą pustynny piasek, mhm, ok. No i na koniec oczywiście musi iść do swojej córeczki, bo musi ją nagle zobaczyć co jakby nie patrzeć wygląda na całkowite spalenie jej przykrywki. Po co?
W recenzjach piszą, o jakiejś filozoficzności, a ja znowu jakoś niczego takiego nie zauważyłem. Ot mamy nawet ciekawe strony konfliktu, jak to ludzie i roboty, ale nic więcej. O samych androidach praktycznie od samego początku wiemy, że od ludzi się niczym nie różnią ( co jakby się nad tym zastanowić czyni wszelki konflikt bezsensownym...) W jedynce pamiętam, że spora część filmu opierała się na demaskowaniu fałszywych androidzich emocji, tutaj androidy mają numery seryjne, wybuchają płaczem i patrzą smutno w przestrzeń, żeby nikt nie miał wątpliwości, że są jak ludzie.
Najlepsza część filmu to wątek Joi, i tu muszę powiedzieć, że spokojnie resztę filmu można by wypieprzyć i skupić się tylko na tym wątku. Po pierwsze kupuję tą apkę jak tylko wyjdzie, zwłaszcza, że jest kompatybilna z normalną dziewczyną ;) Aktorka spisała się świetnie, scena łóżkowa była świetna, jedyne pytanie, które warto sobie zadawać po filmie to czy w joi było coś prawdziwego. Cały wątek sprawia też wrażenie bardzo realistycznego dzięki czemu oglądało mi się go lepiej niż całe "her".
A kiedy Joi ginie, to jest jak zabicie psa w i am legend. Jakbym mógł sięgnąć sukę która to zrobiła...
No właśnie, i druga najlepsza rzecz w filmie, to druga pani. Jest zła, zimna i świetnie prezentowała się w ciasnych spodniach. Finałowa walka androidów jest emocjonująca i creepy. Pani numer 3 - prostytutka i 4 - córka Dackarda również pierwsza klasa.
Ogólnie film wypada ok. Prawdopodobnie jest lepszy od części pierwszej, bo mnie nie uśpił, a wręcz oglądało się go z zainteresowaniem. Tempo filmu zdecydowanie na plus.
A, no i jared leto - oni go wyjęli z prometeusza czy jak? Strasznie sztuczny villan.
Po co gosling morduje bautiste? Rozumiem, w jedynce uciekły androidy, mogą być niebezpieczne, ale tutaj chłop się ukrywa 30 lat, nikomu nie zawadza, trzeba mu wejść do kuchni jak pułkownik Hans Landa i sprzedać kilka czerstwych tekstów przed odstrzeleniem. Bez sensu. Jeśłi w filmie o blade runnerach nie czujesz sensu blade runnerstwa to trochę słabo.
Sam pomysł na główny wątek jest ok, pomijając fakt, że jest całkowicie zerżnięty z battlestar galactica'i - i jeszcze ten edward james olmos na początku filmu, couldn't be more obvious.
Wszystko się jeszcze jako tako trzyma do pojawienia się harrisona forda - ale od tego momentu zaczyna się już robić dziwnie, gosling chyba miał kartę darmowego wyjścia z więzienia, bo co najmniej dwa razy zamiast go dobić to zostawili go w spokoju kiedy leżał na glebie... Dackard ostatnie 30 lat siedział na pustkowiu za miastem, walił whisky i hodował pszczoły - chyba jakąś odmianę żrącą pustynny piasek, mhm, ok. No i na koniec oczywiście musi iść do swojej córeczki, bo musi ją nagle zobaczyć co jakby nie patrzeć wygląda na całkowite spalenie jej przykrywki. Po co?
W recenzjach piszą, o jakiejś filozoficzności, a ja znowu jakoś niczego takiego nie zauważyłem. Ot mamy nawet ciekawe strony konfliktu, jak to ludzie i roboty, ale nic więcej. O samych androidach praktycznie od samego początku wiemy, że od ludzi się niczym nie różnią ( co jakby się nad tym zastanowić czyni wszelki konflikt bezsensownym...) W jedynce pamiętam, że spora część filmu opierała się na demaskowaniu fałszywych androidzich emocji, tutaj androidy mają numery seryjne, wybuchają płaczem i patrzą smutno w przestrzeń, żeby nikt nie miał wątpliwości, że są jak ludzie.
Najlepsza część filmu to wątek Joi, i tu muszę powiedzieć, że spokojnie resztę filmu można by wypieprzyć i skupić się tylko na tym wątku. Po pierwsze kupuję tą apkę jak tylko wyjdzie, zwłaszcza, że jest kompatybilna z normalną dziewczyną ;) Aktorka spisała się świetnie, scena łóżkowa była świetna, jedyne pytanie, które warto sobie zadawać po filmie to czy w joi było coś prawdziwego. Cały wątek sprawia też wrażenie bardzo realistycznego dzięki czemu oglądało mi się go lepiej niż całe "her".
A kiedy Joi ginie, to jest jak zabicie psa w i am legend. Jakbym mógł sięgnąć sukę która to zrobiła...
No właśnie, i druga najlepsza rzecz w filmie, to druga pani. Jest zła, zimna i świetnie prezentowała się w ciasnych spodniach. Finałowa walka androidów jest emocjonująca i creepy. Pani numer 3 - prostytutka i 4 - córka Dackarda również pierwsza klasa.
Ogólnie film wypada ok. Prawdopodobnie jest lepszy od części pierwszej, bo mnie nie uśpił, a wręcz oglądało się go z zainteresowaniem. Tempo filmu zdecydowanie na plus.
A, no i jared leto - oni go wyjęli z prometeusza czy jak? Strasznie sztuczny villan.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
08-10-2017, 01:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-10-2017, 01:32 przez Negatywny.)
Spoiler




