O dokładnie to, co Patyczak pisze.
Zawsze wydawało mi się, że całe to spotkanie to czytelna metafora spotkania z ułomnym stwórcą. Równie dobrze można w miejsce replikanta postawić człowieka i kazać mu iść się spotkać się ze swoim bogiem. I tu padłoby te same pytania - "dlaczego muszę umrzeć? czy nie mogę więcej żyć". Odpowiedź byłaby pewnie podobna jak Tyllera- stworzyłem Cię, ale nad resztą nie mam kontroli; albo po prostu mam taki kaprys.
Zawsze wydawało mi się, że całe to spotkanie to czytelna metafora spotkania z ułomnym stwórcą. Równie dobrze można w miejsce replikanta postawić człowieka i kazać mu iść się spotkać się ze swoim bogiem. I tu padłoby te same pytania - "dlaczego muszę umrzeć? czy nie mogę więcej żyć". Odpowiedź byłaby pewnie podobna jak Tyllera- stworzyłem Cię, ale nad resztą nie mam kontroli; albo po prostu mam taki kaprys.
11-10-2017, 10:56





