(11-10-2017, 14:54)patyczak napisał(a): I według paru teorii dzieło sztuki staje się tworem autonomicznym i zaczyna żyć własnym życiem, a interpretacja widza staje się równorzędna zamiarom autora :DOtóż to. Film w tej chwili jest własnością ogółu i nie będzie nam Scott wciskał ciemnoty czy Deckard jest czy nie jest replikantem :D
Dlatego najlepsza jest pierwotna wersja, bez snu o jednorożcu. Brak tego snu wcale nie musi oznaczać przecież, że Deckard replikantem nie jest.
A "happy ending" było narzucone przez buców ze studia i go nie uznaję.
Swoją drogą nawet przy premierze nowego filmu, dyskusja i tak jest o starym, co chyba jednoznacznie pokazuje, który jest lepszy :)
BR>BR2049
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
11-10-2017, 15:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-10-2017, 15:03 przez Dr Strangelove.)





