Nie no, jak zachwalałem robote Nolana i Hoytemy przy Dunkierce tak bądźmy szczerzy...duet Villeneuve i Deakins kosi wszystko i wszystkich. Więc jak dla mnie nie tylko po Oscarze, ale każdy kolejny film powinni robić ze sobą.
Co do plastusia, w przypadku Tarkina było to chyba cięższe jednak bo było go wiecej, ciut wiecej robił a ja szczerze mowiąc jakbym nie wiedział to bym sie nie zorientował. Tylko głos nie grał.
Za to tutaj już było gorzej, co nie oznacza, że tragicznie. Jak pisałem, najwiekszy problem mam z koniecznością tego cameo.
Aha, zapomniałbym....
A NIE MÓWIŁEM???? :D
Co do plastusia, w przypadku Tarkina było to chyba cięższe jednak bo było go wiecej, ciut wiecej robił a ja szczerze mowiąc jakbym nie wiedział to bym sie nie zorientował. Tylko głos nie grał.
Za to tutaj już było gorzej, co nie oznacza, że tragicznie. Jak pisałem, najwiekszy problem mam z koniecznością tego cameo.
Aha, zapomniałbym....
A NIE MÓWIŁEM???? :D
13-10-2017, 00:40 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-10-2017, 00:43 przez Kuba.)

Spoiler




