Jak to co znaczy?
To kolejny metapoziom interpretacji, tym razem już dwóch filmów.
Eldon Tyrell, Niander Wallace...
Cóż oni znaczą, kiedy nad wszystkim stoi i tak On.
Bezwzględny, okrutny stwórca. Władca marionetek pozbawiony uczuć.
Twórca nie mający żadnych zahamowań w swoich chorych wizjach.
Zdolny stworzyć i zniszczyć wszystko co nie pasuje do jego wizji.
Bez żadnych sentymentów, bez żadnych uczuć.
Gotów zabić tych co pragną życia i zostawić przy życiu tych, którzy pragną śmierci.
Ridley Scott...
Swoją drogą to byłby fajny koncept, jakby zrobić film o łowcy zbuntowanych androidów, który powoli, stopniowo odkrywa, że ludzi już nie ma. Dookoła są tylko różne modele androidów o różnym stopniu samoświadomości kim są.
To kolejny metapoziom interpretacji, tym razem już dwóch filmów.
Eldon Tyrell, Niander Wallace...
Cóż oni znaczą, kiedy nad wszystkim stoi i tak On.
Bezwzględny, okrutny stwórca. Władca marionetek pozbawiony uczuć.
Twórca nie mający żadnych zahamowań w swoich chorych wizjach.
Zdolny stworzyć i zniszczyć wszystko co nie pasuje do jego wizji.
Bez żadnych sentymentów, bez żadnych uczuć.
Gotów zabić tych co pragną życia i zostawić przy życiu tych, którzy pragną śmierci.
Ridley Scott...
Swoją drogą to byłby fajny koncept, jakby zrobić film o łowcy zbuntowanych androidów, który powoli, stopniowo odkrywa, że ludzi już nie ma. Dookoła są tylko różne modele androidów o różnym stopniu samoświadomości kim są.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
14-10-2017, 19:54





