A ja znów odniosę się do najnowszych Małp (jak myślę o obu filmach dostrzegam coraz więcej podobieństw). Tam właściwa wojna, starcia ludzi i małp były w rzeczywistości w cieniu, mimo wielkiej wagi, osobistego dramatu i rozterek Cezara oraz jego walki wewnętrznej. Tutaj mamy te spiski, wielkie przemowy, rewolucję, ale to w rzeczywistości jest (mimo wielkiej skali) tło, tło do historii K który jest w rzeczywistości pionkiem, przypadkiem wmieszanym w sprawę większą od niego. Tu od początku chodzi o człowieczeństwo więc cała ta wzniosła otoczka świetnie tu pasuje. I w żadnym momencie nie przeszkodziło mi z przeżywania losów K, przede wszystkim.
Abstrahując, że gdyby ogłosili "Blade Runnera 3" w którym oglądalibyśmy wielką rewolucję replikantów a reżyserowałby Villeneuve...umarłbym z ekscytacji :D
Abstrahując, że gdyby ogłosili "Blade Runnera 3" w którym oglądalibyśmy wielką rewolucję replikantów a reżyserowałby Villeneuve...umarłbym z ekscytacji :D
15-10-2017, 21:04






