Czy drastyczniejsze filmy spływają po dzieciach to nie wiem, sama pamiętam, jak obejrzałam jako dziewczynka ,,Szósty zmysł" i wszystko pięknie, a potem przez tydzień bałam się iść do łazienki w nocy, bo wydawało mi się, że widzący w kuchni bluszcz to wisielec :D Chyba wszystko zależy od wrażliwości dziecka. W ogóle wydaje mi się, że ograniczanie mediów to nie kwestia brutalności czy ,,wyuzdania" niektórych scen, a tego, że młody mózg rozleniwia się, cały czas obcując jedynie z ruchomym, łatwym w odbiorze obrazem. Ja na przykład zupełnie nie nie rozumiem sadzania dziecka, które jeszcze nic nie rozumie, przed ekranem. Naukowcy stwierdzili, że nie ma czegoś takiego jak edukacyjna telewizja dla malutkich dzieci - znalazłam na ten temat zgrabny artykuł dla zainteresowanych, tylko że po angielsku: http://healthland.time.com/2011/10/18/why-educational-tv-for-babies-doesnt-exist/ Starsze dzieci niemające problemów z koncentracją - proszę bardzo, kino (na przyzwoitym poziomie) może je tylko ubogacić.
17-10-2017, 13:31





