Zgadzam się z powyższym. Polacy ogólnie jakoś nie mają drygu i wyczucia do kręcenia lekkich, ale niegłupich filmów. Czasem myślę, że cierpienie jest efektowne, a sztuką jest właśnie dać ludziom jakiś powód do uśmiechu (nie rechotu...).
17-10-2017, 13:43





