Tak. Iron Fist to nieprzebrane morze gówna. Tam nawet walki sa gorsze od tych z Arrow, gdzie już są przecież zazwyczaj bardzo złe.
Jeden dowolny epizod z Manu Bennettem bije na głowe wszystko powiązane z Aleksandrą, Diamondbackiem i Iron Fistem, kto tam był villainem. O Cavanaghu i Segarrze nie wspomne, przy nich villaini Defenders, Luka, Agentow i Irona wypadają żenująco. Frajda z ogladania tez 100x wieksza.
Rzecz jasna DD i JJ to poziom wyżej we wszystkim. Luke też by był gdyby nie tragiczna druga połowa.
Jeden dowolny epizod z Manu Bennettem bije na głowe wszystko powiązane z Aleksandrą, Diamondbackiem i Iron Fistem, kto tam był villainem. O Cavanaghu i Segarrze nie wspomne, przy nich villaini Defenders, Luka, Agentow i Irona wypadają żenująco. Frajda z ogladania tez 100x wieksza.
Rzecz jasna DD i JJ to poziom wyżej we wszystkim. Luke też by był gdyby nie tragiczna druga połowa.
20-10-2017, 09:02






