Lawrence napisał(a):Blade Runner również umiejętnie łączył sci-fi ze stylistyką kina Noir - tego tutaj nie było prawie w ogóle. Głównym bohaterem jest detektyw...i to by było na tyle.
A czemu w sequelu miałaby być stylistyka Noir? xD
Albertino napisał(a):Wyjaśnienie u Rildeya Scotta jest proste - THIS IS ART, w tym filmie wiele rzeczy jest poza logiką, choćby scenografie (futurystyczne budynki na zewnątrz, gotyckie wewnątrz), broni go poetyka snu. Najzwyczajniej nie ma to znaczenia.
W sequelu bardziej zwraca się uwagi na wszelkie błędy logiczne, bo jest wyraźnie bardziej osadzony w realnym świecie, a nawet realnych społecznych problemach. Od takiego filmu wymaga się jednak trochę innych rzeczy.
![[Obrazek: 1372456973269.gif]](http://img.4plebs.org/boards/tv/image/1372/45/1372456973269.gif)
(jakby ktoś nie wiedział - to się odnosi do "Mrocznego Widma")
Poetyka snu my ass. Tam nie ma żadnej poetyki snu, a bronienie "bo to sztuka" jest... bezsensowne. Po prostu w oryginale kwestie napięcia, szczegółów logiki, relacji, romansu i tak dalej schodzą na dalszy plan, bo kreacja świata, muzyka i rola Rutgera Hauera są tak dobre. Plus sam fakt zasięgania z mistrza literatury s-f dodaje nieco głębi do fabuły jako takiej.
Ja nadal czekam na JAKIKOLWIEK błąd logiczny Blade Runnera 2049. Anyone?
20-10-2017, 18:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-10-2017, 18:28 przez Capt. Nascimento.)





