Albertino napisał(a):Tego drugiego utworu raczej nie ma w filmie, co najwyżej fragmenty efektów dźwiękowych, ale wątpię, bo takie pojawiały się też w innych utworach - Vangelis nagrał do BR chyba ze 3h materiału, w tym masę rzeczy, które nigdy nie trafiły do filmu, a są na tym trzypłytowym wydaniu.
Boże, oba te utwory są w filmie (nietrudno zgadnąć w jakich scenach). ORYGINALNY soundtrack Blade Runnera miał 8 utworów, z czego jeden się powtarzał dwa razy. Czyli 7 utworów, przy 18 utworach oryginalnego soundtracku do Blade Runner 2049. A teraz z tego oryginalnego soundtracku proszę:
No i czym tak wybitnie wyróżnia się ten utwór?
A ten to rozumiem że również wybitny? Trzy nuty powtarzane w kółko przez 6 minut na pianinie, z jakimiś losowymi odgłosami syntezatorów w tle.
12 lat po premierze filmu wyszedł oficjalny soundtrack Vangelisa z 12 utworami, z czego trzy utwory faktycznie rewelacyjne ("Blade Runner Blues", "End Titles", "Love Theme"), jedna niezła piosenka ("One More Kiss Dear") i jeden dobry utwór ("Main Titles). Czyli razem pięć utworów. Reszta to zapychacze.
W czym takie wybitne są poniższe utwory:
Powyższe to już przykład chaotycznego ambientu tła. To z takiej muzyki składa się absolutna większość filmu - chaotyczne ambienty z losowymi dźwiękami otoczenia na syntezatorach. Tak jak... BR 2049.
Dla mnie to właśnie te trzy utwory z oryginalnego soundtracku ("Blade Runner Blues", "Love Theme" i "End Titles" - SZCZEGÓLNIE ten ostatni, który pojawia się w napisach końcowych) wywyższają wyraźnie stary soundtrack ponad nowym... ale reszta jest na podobnym poziomie. To trzech takich utworów zabrakło mi do pełni szczęścia w BR 2049 - ale gadanie, że CAŁY soundtrack jedynki to jakieś wybitne dzieło, a CAŁY soundtrack dwójki to beznadzieja (albo nawet: słabizna) jest bez sensu.
21-10-2017, 15:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-10-2017, 16:02 przez Capt. Nascimento.)





