Nie jest to może jakaś rewelacja, ale pewnym zaskoczeniem było dla mnie uświadomienie sobie faktu, że pomiędzy powstaniem powieści Pinokio a jej słynną disneyowską ekranizacją minęło mniej czasu niż od premiery filmu do czasów współczesnych. Coś jak z ciekawostką, że Kleopatrze "bliżej" nam niż budowniczym piramid.
Polski już nie ma.
29-10-2017, 21:54





