Fox miał taką politykę jakoś od 2000 do 2010 roku. Pierwsi X-Meni też mieli być krótcy. Bądźmy szczerzy, ten film nie ma drugiego aktu! Poznajemy postacie, Magneto porywa Rogue i od razu lecimy na finałową akcję. Singer dostał 'wolniejszą rękę" dopiero przy sequelu, a przy kolejnych dwóch filmach wypuścili kolejne 104-minutowce. Dopiero po rozczarowujących wynikach finansowych ich filmów (Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia, Origin Wolverine'a) ktoś tam nimi potrząsnął. A może to sukces Avatara im uświadomił, że to nie ma takiego znaczenia?
07-11-2017, 21:57





