DC/Vertigo: zapowiedzi, plotki, gorące newsy (temat ogólny)
Nikogo nie wystawiam na piedestał wyjątkowych i charakterystycznych twórców. Widziałem 6 filmów Wana i większość mi się podobała. Wolę jego filmografię i jego styl od Snydera, Ayera, Jenkins. Reevesa nie liczyłem, bo on jeszcze zdąży odejść z DCEU. ;P


Dygresja, w której w głównej mierze będę się powtarzał.
Wczoraj wieczorem, dziewczyna latała sobie po kanałach i na TVN7 trafiła na MoS mniej/więcej w momencie, gdy eS oddaje się w ręce US Army. Po odbębnieniu brzuszków usiadłem, zacząłem oglądać od tej sceny...

... i byłem porażony tym, jak tylko ta jedna, krótka scena masakruje całe JL pod względem widowiskowości! Spójrzmy, mamy tam kawał pustyni odcięty pod zdjęcia, setki statystów w strojach wojskowych, czołgi, wozy pancerne i transportowe, 3 blackhawki + komputerowy statek kosmiczny, a wszystko to nagrywane w szerokich ujęciach z powietrza. Choć mam film na Blu-ray, oglądaliśmy już do końca (w trakcie wyszedłem na 10 minut pod prysznic, ale i tak chyba była reklama) i co scena doznawałem kolejnego szoku (choć film pamiętam doskonale) jak drogo on wygląda. Nawet gdy w trakcie Smallville Battle, Kal i Faora wpadają do restauracji, zawsze widać żyjący, dalszy plan przez duże okna, a sama restauracja jest pełna przerażonych ludzi - widzieliście coś takiego w JL? Nie, tam tylko CGI tło, lub nieduży plan i praktyczny brak osób poza szóstką głównych bohaterów.

Mało tego. Znowu się powtórzę - efekty wizualne w MoS są bardzo dobre. Tak, niektóre rażą typowym stylem Snydera: widać, że ktoś stał na green-screenie (Cavill na tle płonącej platformy), albo że to animek (nie czuć wagi powstaci/przedmiotu), ale zdecydowana większość jest bardzo fotorealistyczna, na czele z walącym się budynkiem Metropolis, który spada na Perry'ego i Jenny - to w ogóle nie wygląda na CGI!

MoS to epickie kino, akcja rozgrywa się na ogromną skalę i w każdej scenie TO WIDAĆ. Widać, że wydali na niego sporo ponad $200 milionów i pod względem skali zmiata z powierzchni ziemi większość filmów MCU (droższe były tylko AoU i CW, ale myślę, że kluczowym tego powodem była o wiele większa, gwiazdorska obsada) - a na pewno wszystko z MCU z lat 2008-2014.

Ostatnie słówko. Aż smutno mi się zrobiło oglądając te sceny, bo uwielbiam ten film (spokojne 9/10, a jakby wydali extended cuta, nawet pomyślałbym nad dyszką). Gna, gdzieniegdzie ma problemy z kolorystyką, scenariusz mógłby być bardziej dopracowany, ale to emocjonujące, porażające skalą widowisko, które uwielbiam oglądać. Porównywanie go z którymkolwiek z późniejszych potworków DCEU jest dla mnie absurdalne, bo żaden nie może się z nim równać.

Nie!! Wonder Woman też nie.
Dziękuję za uwagę.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Wiadomości w tym wątku
RE: DC Cinematic Universe- temat ogólny - Arahan - 10-11-2014, 14:40
RE: DC Cinematic Universe- temat ogólny - Arahan - 24-06-2015, 09:26
RE: DC Extended Universe (temat ogólny) - Arahan - 13-04-2016, 10:21
RE: DC Extended Universe (temat ogólny) - Arahan - 17-05-2016, 14:27
RE: DC Extended Universe (temat ogólny) - Juby - 20-11-2017, 20:43



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości