Umiarkowanie się jaram. Jack Ryan to fajna postać z potencjałem (Krasinski wydaje się dobrym wyborem), a literatura Clancy'ego, o ile przedstawi się ją z wyczuciem i nie spierdoli głupokowato Bournowskimi elementami, ma potencjał na bycie czymś fajnym.
Przy czym oczywiście potencjał na bycie sensacyjną miernotą jakich dziesiątki, też jest duży i sam zwiastun niestety nie zachęca.
Przy czym oczywiście potencjał na bycie sensacyjną miernotą jakich dziesiątki, też jest duży i sam zwiastun niestety nie zachęca.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
02-12-2017, 02:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-12-2017, 02:45 przez Proteus.)





