Nie lubię w tym filmie trzech rzeczy:
1) projektu statku kosmicznego który rozbija się na Ziemi na początku filmu - Scott miał Gigera i jego fenomenalny design, tutaj komuś starczyło pary na duży latający spodek
2) tego że bohaterów nie interesuje otwarty właz do statku kosmicznego
3) tego że Cosiek buduje sobie, znowu, latający spodek
Poza tym cud i miód, mistrzowski klimat i efekty praktyczne które do dzisiaj są, tak po prostu, genialne.
Nie wiem czemu ale dopiero teraz zwróciłem uwagę, mimo że kamera dobrze to eksponuje i nawiązuje do tego dialog i test McReady'ego, tę "uciekającą" od zwłok strugę krwi w bazie Norwegów.
Wydanie od Arrow oferuje znakomity, filmowy obraz i korekcję barwną która, jak na moje oko, jest najlepsza ze wszystkich dotychczasowych wersji.
PS. Kobieta na fotce Norwegów w ogóle nie przypomina Winstead :P
1) projektu statku kosmicznego który rozbija się na Ziemi na początku filmu - Scott miał Gigera i jego fenomenalny design, tutaj komuś starczyło pary na duży latający spodek
2) tego że bohaterów nie interesuje otwarty właz do statku kosmicznego
3) tego że Cosiek buduje sobie, znowu, latający spodek
Poza tym cud i miód, mistrzowski klimat i efekty praktyczne które do dzisiaj są, tak po prostu, genialne.
Nie wiem czemu ale dopiero teraz zwróciłem uwagę, mimo że kamera dobrze to eksponuje i nawiązuje do tego dialog i test McReady'ego, tę "uciekającą" od zwłok strugę krwi w bazie Norwegów.
Wydanie od Arrow oferuje znakomity, filmowy obraz i korekcję barwną która, jak na moje oko, jest najlepsza ze wszystkich dotychczasowych wersji.
PS. Kobieta na fotce Norwegów w ogóle nie przypomina Winstead :P
07-12-2017, 23:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-12-2017, 00:01 przez Mierzwiak.)





