Cieszy mnie obecność bdb "The Square" (ciekawe będzie, jeśli oleją go przy Oscarach, tak jak "Turystę" - Ostlund tym razem skończy w pokoju bez klamek xD) i rodaków wsród animacji, mimo że "Vincenta" nie mialem przyjemnosci jeszcze obejrzeć (ale i tak wygra Disney po raz enty z rzędu).
A tak poważnie to obecność "All the money in the world" najbardziej mnie zaskoczyła, a zarazem do wieczora będę miał z tego największą bekę przy piwsku z lodówki. Kosz owoców od Plummera zaadresowany do Spacey'ego jest już pewnie w drodze, a Scott pisze do niego emaila, w którym wybacza mu za wszystkie jego grzechy, bo zmotywowały go do kręcenia od nowa i zapewne za to ma plusy od komisji Globów. Będzie cyrk, jeśli przynajmniej któyś z tej dwójki będzie odbierał globiszcza i podziękuje w przemowie Kevinowi, który będzie ogladal galę ze łzami w oczach. xD
Reszta nominacji mi obojetna, bo nie widzialem jeszcze pozostalych filmów, ale pierwszy raz jest mi szkoda J.Law. Jak występowała w tych gówienkach od O'Russella, to były nie tyle co nominacje, co statuetki, a za NAPRAWDĘ ZNAKOMITĄ rolę w "mother!" jest przemilczana :P
EDIT. Modlę się tym razem, by Streep nie zwyciężyła, bo w przeciwnym razie znowu dostaniemy pewnie ckliwą przemowę o tym, jakim to strasznym i niegodziwym człowiekiem jest Trump. Albo kolejne feministyczne pierdololo...
A tak poważnie to obecność "All the money in the world" najbardziej mnie zaskoczyła, a zarazem do wieczora będę miał z tego największą bekę przy piwsku z lodówki. Kosz owoców od Plummera zaadresowany do Spacey'ego jest już pewnie w drodze, a Scott pisze do niego emaila, w którym wybacza mu za wszystkie jego grzechy, bo zmotywowały go do kręcenia od nowa i zapewne za to ma plusy od komisji Globów. Będzie cyrk, jeśli przynajmniej któyś z tej dwójki będzie odbierał globiszcza i podziękuje w przemowie Kevinowi, który będzie ogladal galę ze łzami w oczach. xD
Reszta nominacji mi obojetna, bo nie widzialem jeszcze pozostalych filmów, ale pierwszy raz jest mi szkoda J.Law. Jak występowała w tych gówienkach od O'Russella, to były nie tyle co nominacje, co statuetki, a za NAPRAWDĘ ZNAKOMITĄ rolę w "mother!" jest przemilczana :P
EDIT. Modlę się tym razem, by Streep nie zwyciężyła, bo w przeciwnym razie znowu dostaniemy pewnie ckliwą przemowę o tym, jakim to strasznym i niegodziwym człowiekiem jest Trump. Albo kolejne feministyczne pierdololo...
11-12-2017, 16:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-12-2018, 15:30 przez Kryst_007.)





