Bodzioo napisał(a):Dziwi mnie ta Wasza niechęć do Katynia. Nawet jeśli nie jest to film idealny,jeśli nie zasłużył, to chyba można się choć trochę ucieszyć na to, że dostał nominację, a nie przy tej okazji wieszać na nim psy.
Co za filozofia. Nie ważne za co dostaniemy Oscara, ważne, żeby był? To tak, jak w PRLu zatrudniano ludzi, byle byli zatrudnieni, a nie ważne, czy COKOLWIEK robili. Jeśli film polski będzie nominowany do Oscara, to przynajmniej za coś. Nie wiem, jak ty, ale ja mam poczucie sprawiedliwości - nie ucieszyłbym się nawet, gdyby Akademia Nominowała "Katyń" we wszystkich kategoriach, nawet do filmu animowanego czy dokumentalnego, ponieważ jest to film taki sobie i boli mnie, że pomija się filmy naprawdę dobre, nagradzając takie byle co. Ale "Katyń" napewno dostanie Oscara, nie martw się, pamiętasz za co Martin Scorsese dostał Oscara? Za "Infiltrację", choc większośc krytyków i widzów nieustannie powtarza, że to niesprawiedliwe. Jak Scorsese mógł dostac Oscara za przeciętną (ponoc - nie oglądałem) "Infiltracje", a nie dostał np. za "Chłopców z ferajny".
22-01-2008, 17:01






