Fenomen.
Od początku byłem
I okazało się, że postawiłem na właściwego konia, nie w kontekście walki o tron, ale odkupienia. W ostatecznym rozrachunku była to chyba najbardziej złożona i tragiczna postać. Ostatnia scena to genialna i łapiąca za serce klamra, która nadaje produkcji niemal literacki wymiar biorąc pod uwagę jak przeplatały się losy głównych bohaterów na przestrzeni tych trzech sezonów.
Co tu dużo mówić, serial zrobił na mnie ogromne wrażenie i nie mogę wyjść z podziwu nad pracą scenarzystów, którym udało się zachować spójną, przemyślaną historię w całym tym natłoku zdarzeń, wątków i zawirowań.
Dla mnie całościowo 10/10. Bez ulubionej postaci będzie się dziwnie oglądać czwarty sezon, ale cieszę się, że zdecydowali się na taki ruch. Odszedł w najlepszym możliwym momencie.
Od początku byłem
I okazało się, że postawiłem na właściwego konia, nie w kontekście walki o tron, ale odkupienia. W ostatecznym rozrachunku była to chyba najbardziej złożona i tragiczna postać. Ostatnia scena to genialna i łapiąca za serce klamra, która nadaje produkcji niemal literacki wymiar biorąc pod uwagę jak przeplatały się losy głównych bohaterów na przestrzeni tych trzech sezonów.
Co tu dużo mówić, serial zrobił na mnie ogromne wrażenie i nie mogę wyjść z podziwu nad pracą scenarzystów, którym udało się zachować spójną, przemyślaną historię w całym tym natłoku zdarzeń, wątków i zawirowań.
Dla mnie całościowo 10/10. Bez ulubionej postaci będzie się dziwnie oglądać czwarty sezon, ale cieszę się, że zdecydowali się na taki ruch. Odszedł w najlepszym możliwym momencie.
Polski już nie ma.
28-12-2017, 14:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2017, 14:30 przez Kluski.)
Spoiler




