majczos masz rację co do 11x01 jak słaby to odcinek i ze wszystkim się zgadzam, jak wczesniej napisałem, ale nieważne jaki to słaby odcinek spoilery się ukrywa jednak:-)
Dodam jedynie, że tutaj jest tak szybkie tempo jakby znowu 2 lub 3partera wpakowali do jednego odcinka np. z jedna z postaci trafia 2 razu do szpitala (to rekord:-D)i dlatego to wygląda jak wygląda. Pewnie przy 2parterze tempo byłoby lepsze, byłby czas na momenty spokojniejsze, ale też pewnie o wiele odcinek nie byłby lepszy. Wydaje mi się że sam Carter ma wywalone na mitologię, dlatego ogranicza ją do minimu, a przy 10 odcinkach mógłby przecież zrobić dwa razy po 2 partery (11x01/11x01 i 11x09/11x10).
Co do ostatniego dialogu CSM-a to pisałem wyżej co o tym myślę i nie będę się powtarzał, tylko dodam że jak okaże się że ja nie mam racji, że nie jest tak jak pisałem wcześniej to się wkurzę na finale 11 serii. Choć ta teoria o której wcześniej wspomniałem to w fandomie była od 18 lat i sam na nią wpadłem za emisji En Ami w scenie z rękawiczką, że coś jest na rzeczy , ale jak odkrecą w finale w 11 serii to co wcześniej w serialu sugerowano i mają rację inni fani, a nie ja (choć słowa Cartera potwierdzają moją wersję i to jaką postacią jest CSM), to się wkurzę mocno, bo okaże się, ze 18 lat wierzyłem w kłamstwo (zupełnie jak hasło z czołówki odcinka:-)
Ja pomimo wszystko się jaram i mój optymizm bierze się z recenzji przedpremierowych:-)
Dodam jedynie, że tutaj jest tak szybkie tempo jakby znowu 2 lub 3partera wpakowali do jednego odcinka np. z jedna z postaci trafia 2 razu do szpitala (to rekord:-D)i dlatego to wygląda jak wygląda. Pewnie przy 2parterze tempo byłoby lepsze, byłby czas na momenty spokojniejsze, ale też pewnie o wiele odcinek nie byłby lepszy. Wydaje mi się że sam Carter ma wywalone na mitologię, dlatego ogranicza ją do minimu, a przy 10 odcinkach mógłby przecież zrobić dwa razy po 2 partery (11x01/11x01 i 11x09/11x10).
Co do ostatniego dialogu CSM-a to pisałem wyżej co o tym myślę i nie będę się powtarzał, tylko dodam że jak okaże się że ja nie mam racji, że nie jest tak jak pisałem wcześniej to się wkurzę na finale 11 serii. Choć ta teoria o której wcześniej wspomniałem to w fandomie była od 18 lat i sam na nią wpadłem za emisji En Ami w scenie z rękawiczką, że coś jest na rzeczy , ale jak odkrecą w finale w 11 serii to co wcześniej w serialu sugerowano i mają rację inni fani, a nie ja (choć słowa Cartera potwierdzają moją wersję i to jaką postacią jest CSM), to się wkurzę mocno, bo okaże się, ze 18 lat wierzyłem w kłamstwo (zupełnie jak hasło z czołówki odcinka:-)
Ja pomimo wszystko się jaram i mój optymizm bierze się z recenzji przedpremierowych:-)
06-01-2018, 17:33 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-01-2018, 17:52 przez michax.)





