![[Obrazek: DP5cWE7U8AA4HPn%2B%255Bwww.imagesplitter.net%255D.jpeg]](https://1.bp.blogspot.com/-toEAwVwvFMI/WiBIDz6UVCI/AAAAAAAAXOo/E57n-MRuZdUG_PberyqtFrTP9o7xrZZBgCLcBGAs/s1600/DP5cWE7U8AA4HPn%2B%255Bwww.imagesplitter.net%255D.jpeg)
Wreszcie obejrzałem wypuszczony i wysoko oceniany pilot, w końcu premiera coraz bliżej a serial podobno dostał już 2 sezon i STARZ najwidoczniej mocno w niego wierzy i....kompletnie się nie dziwie! Zapowiada się naprawdę cholernie klimatyczny i interesujący serial. Dla tych którzy się nie orientują o co chodzi: Główny bohater, Howard (J.K Simmons) pracuje jako zwykły, szary urzędnik w ONZ i nie ma zielonego pojęcia co robi naprawdę. Tym czasem okazuje się, że istnieje drugi, alternatywny świat, prawie bliźniaczo podobny do naszego z którym ONZ utrzymuje ścisłe relacje. Status Howarda zmienia się kiedy przez Przejście przechodzi jego sobowtór.
Serial jest określany jako pomieszanie kryminału i thrillera politycznego z dramatem i science-fiction i dokładnie tym jest pierwszy odcinek. To kawał świetnie nakręconej, klimatyczne produkcji która od samego początku ciekawi założeniami świata. Przede wszystkim to poważne podejście do tematu, produkcja dla dorosłych która raczej nie zapowiada żadnych niesamowicie efektownych zdarzeń, wojen między światami, wielkich wybuchów itp. Raczej coś kameralnego, druga strona z tego co pokazano w pilocie także bardzo się nie różni od naszej, głównie szczegółami (co widać przede wszystkim w relacji dwóch Howardów) i to jest w tym najciekawsze.
J.K Simmons nie dostał co prawda jeszcze scen w których mógłby pokazać pełnie swojej zajebistości, ale i tak jest rewelacyjny. A przyszło grać mu nie łatwą rolę, dwóch bohaterów którzy są do siebie bardzo podobni, ale jednoczesnie zupełnie inni. Bardzo fajne jest to jak identyczne w niektórych aspektach a jak w innych odmienne są ich historie. Nie ma tu też znanego chociażby z uniwersów komiksowych schematu, że jeden Howard to potulny, dobry baranek a drugi to sukinsyn nad sukinsynami. Oczywiście, drugi Howard nie jest wcale daleko od tego opisu, wygląda na bardziej zaradnego, doświadczonego plus jest badassem, ale nie jest to (na razie) diametralnie inna postać. Są bardzo podobni i jednocześnie inni z powodu drobnych szczegółów. Żaden nie jest do końca stereotypowy bo i "nasz" Howard nie jest jakąś totalną fajtłapą i dobrym wujkiem a do jego postaci ten schemat by pasował. Nie ma żadnego przeszarżowania w tym aspekcie. Dzięki czemu relacje bohaterów jest taka ciekawa.
Reszta obsady radzi sobie nieźle, bez fajerwerków, ale na razie trudno ocenić.
Pilot przede wszystkim wciąga, jest wzorowo zrealizowany choć nie jest to żadne mistrzostwo świata ani najwyższa serialowa półka. Ogląda się przyjemnie, jest ciekawie, dialogi są bardzo dobrze napisane i kurde...ale chyba "The Alienist" stracił miano najbardziej wyczekiwanej przeze mnie serialowej premiery stycznia :P
Polecam się zapoznać z pilotem każdemu kto jeszcze tego nie zrobił bo niewykluczone, że mamy nowy hit.
Polecam się zapoznać z pilotem każdemu kto jeszcze tego nie zrobił bo niewykluczone, że mamy nowy hit.
06-01-2018, 22:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-01-2018, 00:00 przez Kuba.)






