E tam, Portmanowa. Prawdziwą zwyciężczynią tej gali była laska, która brylowała się designerskim swetrem z napisem "powerty is sexist". Nie dość, że logika przesłania druzgocąca, to jeszcze ironia tematu biedoty zapodanego w samym centrum światowego blichtru, była zbyt pyszna.
Po prostu czyste, stuprocentowe, nierozcieńczone hollywood.
Po prostu czyste, stuprocentowe, nierozcieńczone hollywood.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
08-01-2018, 21:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-01-2018, 21:58 przez Proteus.)





