Barbra Streisand podała dobry argument, dlaczego swego czasu James Cameron, zamiast Kathryn Bigelow powinien dostać nagrodę :)
Ale jednak chcę wrócić do Natalie Portman, gdyż możliwe, że sam nie zostałem do końca zrozumiany. Tu nie chodzi, czy wbiła szpilę celnie, czy nie, czy miała rację czy nie, ale o czas i miejsce na coś takiego. I wiem, że niektórzy mogą pisać coś w stylu "ale ich zaorała". Nawiasem mówiąc nie znoszę tego określenia. Ale używając tego wiejskiego określenia, to rzeczywiście Natalie Portman ich zaorała, ale właśnie zachowując się jak baba ze wsi ze słomą w butach.
To było nieeleganckie i nietaktowne zachowanie wobec tych innych osób nominowanych. Czy któryś z nich poczuł się urażony? Tego nie dowiemy się nigdy, plus zresztą już to widzę jakby ktoś z nich odważył się skomentować przy aktualnym klimacie tę sytuację.
Ale jednak dała im do zrozumienia, że ktoś z nich nie zasłużył na tę nominację, ale nie miała już odwagi powiedzieć kto. I znowu, nie oceniam, czy Lady Bird zasługiwało czy nie, ale po prostu wyjście w takim momencie z takim tekstem jest nieładne wobec osób, które za parę sekund mają odebrać tę nagrodę. To jak podczas mojego przyjęcia urodzinowego dawałby mi kawałek tortu ze słowami: "Smacznego, dzieci w Afryce nie zaznają tego smaku". To od razu apetyt i radość znika.
i tylko na marginesie mogę dodać, że wkład Natalie Portman w promowanie zeńskich filmowców ogranicza się do "Jane Got a Gun", gdzie musiała zwolnić panią reżyser.
Dla mnie zachowanie Natalie Portman porównywalne jest z Kanye Westem i Taylor Swift. Cóż od osoby, która była królową spodziewałem się więcej taktu i klasy, a tak to można tylko jeszcze lepiej zrozumieć Anakina/Vadera:
Ale jednak chcę wrócić do Natalie Portman, gdyż możliwe, że sam nie zostałem do końca zrozumiany. Tu nie chodzi, czy wbiła szpilę celnie, czy nie, czy miała rację czy nie, ale o czas i miejsce na coś takiego. I wiem, że niektórzy mogą pisać coś w stylu "ale ich zaorała". Nawiasem mówiąc nie znoszę tego określenia. Ale używając tego wiejskiego określenia, to rzeczywiście Natalie Portman ich zaorała, ale właśnie zachowując się jak baba ze wsi ze słomą w butach.
To było nieeleganckie i nietaktowne zachowanie wobec tych innych osób nominowanych. Czy któryś z nich poczuł się urażony? Tego nie dowiemy się nigdy, plus zresztą już to widzę jakby ktoś z nich odważył się skomentować przy aktualnym klimacie tę sytuację.
Ale jednak dała im do zrozumienia, że ktoś z nich nie zasłużył na tę nominację, ale nie miała już odwagi powiedzieć kto. I znowu, nie oceniam, czy Lady Bird zasługiwało czy nie, ale po prostu wyjście w takim momencie z takim tekstem jest nieładne wobec osób, które za parę sekund mają odebrać tę nagrodę. To jak podczas mojego przyjęcia urodzinowego dawałby mi kawałek tortu ze słowami: "Smacznego, dzieci w Afryce nie zaznają tego smaku". To od razu apetyt i radość znika.
i tylko na marginesie mogę dodać, że wkład Natalie Portman w promowanie zeńskich filmowców ogranicza się do "Jane Got a Gun", gdzie musiała zwolnić panią reżyser.
Dla mnie zachowanie Natalie Portman porównywalne jest z Kanye Westem i Taylor Swift. Cóż od osoby, która była królową spodziewałem się więcej taktu i klasy, a tak to można tylko jeszcze lepiej zrozumieć Anakina/Vadera:
08-01-2018, 22:58





