(18-01-2018, 02:11)Mental napisał(a): Nie, wolę zdarzenia dziejące się w "teraźniejszości". Nienawidzę pogłębiania postaci za pomocą retrospekcji, to na ogół świadczy o mocno choojowym warsztacie scenarzysty.
Niekoniecznie... w książce genialnie oddana była ogólna beznadzieja sytuacji także poprzez wydawałoby się nieskończony upływ czasu co powodowało że wielu dostawało pierdolca na różne sposoby. Zresztą sama książka wyjątkowo spieszna nie była, chwilami akcja zamarzała razem z uwięzionymi w lodzie statkami, usypiając czujność po czym jebut! Retrospekcje miały sens o tyle że powodowały kontrast do obecnej sytuacji, przedstawiały niedostateczne przygotowanie do wyprawy oraz chwilami dziwne powody jej podjęcia. Ogólnie muszę przyznać że to nie była przyjemna lektura w dużym stopniu właśnie przez dłużyzny ale po ogarnięciu całości zaczynasz kumać "po co" i wiesz że przeczytałeś jedną z najlepszych książkowych hybryd gatunkowych w życiu:) Jeśli serial nawiązuje do klimatu i wydźwięku powieści to retrospekcje będą zdecydowanie na plus.
18-01-2018, 08:06





