Season of the Witch (reż. Dominic Sena, 2011)
Ten film z Cagem. Ależ to dobry film...
Gdyby tylko zachować suspens co do natury kobity i pozostawić całą otoczkę i wydarzenia związane z tą właśnie wiarą/niewiarą. Nawet byłoby miejsce na twist związany z uratowaniem ministranta (gdy wiedźma go łapie za rękę na moście), spokojnie można było to podpiąć pod jakąś akcję "widzi mi się, co chce mi się widzieć" i dołączyć do wydarzeń związanych z Milą. Trochę za dużo wymagałem od solidnego i nowoczesnego kina klasy "B". Solidne toto nie jest, ale całkiem przyzwoite. Po akcji z wilkami byłem pewny, jak fabuła się potoczy (szkoda!) i bez bólu dotrwałem do końca, gdzie pewne standardy tego filmu zostały mocno złamane i całość spadła gdzieś na dno.
4/10 - końcówka to killer całkiem przyzwoitej, drugorzędnej produkcji.
Ten film z Cagem. Ależ to dobry film...
Gdyby tylko zachować suspens co do natury kobity i pozostawić całą otoczkę i wydarzenia związane z tą właśnie wiarą/niewiarą. Nawet byłoby miejsce na twist związany z uratowaniem ministranta (gdy wiedźma go łapie za rękę na moście), spokojnie można było to podpiąć pod jakąś akcję "widzi mi się, co chce mi się widzieć" i dołączyć do wydarzeń związanych z Milą. Trochę za dużo wymagałem od solidnego i nowoczesnego kina klasy "B". Solidne toto nie jest, ale całkiem przyzwoite. Po akcji z wilkami byłem pewny, jak fabuła się potoczy (szkoda!) i bez bólu dotrwałem do końca, gdzie pewne standardy tego filmu zostały mocno złamane i całość spadła gdzieś na dno.
4/10 - końcówka to killer całkiem przyzwoitej, drugorzędnej produkcji.
loading podpis...
20-02-2018, 08:10 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-02-2018, 08:13 przez Martinipl.)
Spoiler




