Jedyny fragment Spectre gdzie ten film schodzi poniżej poziomu Skyfall, to idiotyczny finał. Tak czy inaczej obydwa Bondy Mendesa możnaby bez żalu spuścić w kiblu i zapomnieć, że w ogóle istniały. Szkoda, że Craiga na nie marnowano. Mam nadzieję, że zakończy swój udział w serii w filmie przynajmniej na poziomie niedocenianego QoS.
A jak zrobią nigga-Bonda to dopiero będą rekordy kasowe i w ogóle seria dostanie nowe życie.
A jak zrobią nigga-Bonda to dopiero będą rekordy kasowe i w ogóle seria dostanie nowe życie.
20-02-2018, 19:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-02-2018, 19:48 przez Gieferg.)





