Rebelsi to wprost kwintesencja tego, czego nienawidzę w Star Warsach - dokładanie z dupy wziętych pomysłów, zamiast eksploatacja tego, co już zostało wymyślone. To tak jakby uznać, że zwykłe szachy są nudne i dać kilku figurom special abilities i wprowadzić jeszcze dodatkową punktację za grę po drugiej stronie szachownicy. Niechże zrobią w końcu film/serial, który będzie po prostu o Jedi i Sithach walczących o władzę w galaktyce, z każdym nowo powstałym, wymyślnym gównem w tym uniwersum mam większą ochotę wracać do starych, dobrych części I-VI, gdzie był prosty konflikt i wokół niego fabuła.
07-03-2018, 09:27





