Ok, nie wiedziałem. Mogłeś to napisać od razu, bo po co tak? Następnym razem może wrzuć posta o treści "zawsze wraca myśl, czy nakręcą to o czym myślę", wtedy tym bardziej nikt się nie domyśli. Chyba o to Ci chodzi, bo inaczej nie rozumiem, po co taki styl.
Niemniej, w jaki sposób 74 letni De Niro ma być pomocny przy jakimś prequelu "Godfathera"? Prequelu, którego szanse na powstanie nie są nawet zerowe, bo chyba wręcz ujemne. Już prędzej bym uwierzył w jakąś nową adaptację, gdzie De Niro zagrałbym starego Vito, co byłoby z jednej strony trochę dziwne, z drugiej? Nie wiem, w ogóle o czym tu mówić.
Co do tego prequela "The Sopranos", to sam nie wiem. Skoro to Chase to wypada z szacunku choćby się nad tym pochylić. Jednak zgadzam się z powyższą opinią, że to bardziej spin-off, niż prequel. Serial to był Tony i wszystko dookoła niego. Jakieś historie jego ojca to coś mocno pobocznego w stosunku do osi serii. W zasadzie nie odbieram tego jako dopełnienia opowieści z serialu.
Niemniej, w jaki sposób 74 letni De Niro ma być pomocny przy jakimś prequelu "Godfathera"? Prequelu, którego szanse na powstanie nie są nawet zerowe, bo chyba wręcz ujemne. Już prędzej bym uwierzył w jakąś nową adaptację, gdzie De Niro zagrałbym starego Vito, co byłoby z jednej strony trochę dziwne, z drugiej? Nie wiem, w ogóle o czym tu mówić.
Co do tego prequela "The Sopranos", to sam nie wiem. Skoro to Chase to wypada z szacunku choćby się nad tym pochylić. Jednak zgadzam się z powyższą opinią, że to bardziej spin-off, niż prequel. Serial to był Tony i wszystko dookoła niego. Jakieś historie jego ojca to coś mocno pobocznego w stosunku do osi serii. W zasadzie nie odbieram tego jako dopełnienia opowieści z serialu.
.
11-03-2018, 00:21





