"Ghost in the shell" to najlepsze anime jakie sie ukazało.
Ale moja historia poznania anime jest taka:
Wiadomo każdy lubi dobrą muzyke, więc pewnego razu, a było to dosyć dawno, oglądając jakiś kanał muzyczny w tv (chyba vive) ujrzałem teledysk zespołu Wamdue project - King of my castle. To własnie do tego utworu wykorzystali gitsa (cały teledysk to sceny z ghosta). Spodobało mi sie i zapragnąłem to obejrzeć (jeszce wtedy nie wiedziałem że nazywa sie to anime i co jakie anime było w tym teledysku). Poszperałem więc troche w necie. Po jego obejrzeniu byłem zachwycony, ale i jeszcze zielony w tych klimatach. Po jakimś czasie w tv ten sam zespół wypuścił drugi teledysk. Tym razem był zmontowany ze scen z innego anime. Był to Patlabor 2. Jak dla mnie jest to drugi z najlepszych filmów jakie w życiu obejrzałem.
Więc Military jak nie możesz sie do tego zabrać to obejrzyj te 2 teledyski. To właśnie one mnie nakręciły i nie żałuje tego do dziś.
Ale moja historia poznania anime jest taka:
Wiadomo każdy lubi dobrą muzyke, więc pewnego razu, a było to dosyć dawno, oglądając jakiś kanał muzyczny w tv (chyba vive) ujrzałem teledysk zespołu Wamdue project - King of my castle. To własnie do tego utworu wykorzystali gitsa (cały teledysk to sceny z ghosta). Spodobało mi sie i zapragnąłem to obejrzeć (jeszce wtedy nie wiedziałem że nazywa sie to anime i co jakie anime było w tym teledysku). Poszperałem więc troche w necie. Po jego obejrzeniu byłem zachwycony, ale i jeszcze zielony w tych klimatach. Po jakimś czasie w tv ten sam zespół wypuścił drugi teledysk. Tym razem był zmontowany ze scen z innego anime. Był to Patlabor 2. Jak dla mnie jest to drugi z najlepszych filmów jakie w życiu obejrzałem.
Więc Military jak nie możesz sie do tego zabrać to obejrzyj te 2 teledyski. To właśnie one mnie nakręciły i nie żałuje tego do dziś.
02-09-2005, 15:34





