Co do Hindsa:
Mnie się książkę czytało bardzo dobrze - łyknąłem ją w jakiś tydzień, co przy takich grubasach jest rzadkością. Generalnie Simmons ma super skilla i potrafi pogmatwać narrację tak, że czyta się interesująco, choć zgodzę się z tym, że w sumie - pomijając warsztat autora - nie jest ta książka niczym głębokim czy szczególnie odkrywczym. Z drugiej strony podobała mi się bardziej niż wybitna większość książek takiego Kinga, który uchodzi za wielkiego arcymistrza horroru, więc chyba jednak jest więcej niż dobra.
Mnie się książkę czytało bardzo dobrze - łyknąłem ją w jakiś tydzień, co przy takich grubasach jest rzadkością. Generalnie Simmons ma super skilla i potrafi pogmatwać narrację tak, że czyta się interesująco, choć zgodzę się z tym, że w sumie - pomijając warsztat autora - nie jest ta książka niczym głębokim czy szczególnie odkrywczym. Z drugiej strony podobała mi się bardziej niż wybitna większość książek takiego Kinga, który uchodzi za wielkiego arcymistrza horroru, więc chyba jednak jest więcej niż dobra.
19-03-2018, 21:05

Spoiler




