Bodyguard (Mick Jackson, 1992r.)
Zapamiętany jako TEN hit - film miłosny O.o. Oh maj gad - kiedyś dziewczyny płakały na tym i w ogóle... Ogólnie podbudowa do historii bardzo dobra, ale poza pomysłem i piosenkami w sumie nic w tym filmie nie ma. Jak pamiętam, był to scenariusz kreowany w latach 70tych i pewnie w tamtych czasach byłby w wielu warstwach przełomowy i taki przeszedłby do historii. A jest tak, że ni z gruszki ni z pietruszki Marrow zakochuje się w Farmerze w zawrotnym tempie i robi się z tego ni to romans, ni to thriller, ni film akcji - każdy wątek jest zaznaczony wręcz śladowo, a akcja finałowa podczas rozdaniu Oscarów tylko na moment pozwoliła mi poczuć "thriller" - moment otwarcia koperty podczas odczytania nagrody. I tyle. Houston ma fenomenalny głos, jej piosenki w tym filmie są fantastyczne, Costner gra minimalistycznie ale nie wychodzi zbyt wiarygodnie.
5/10
Hitman's Bodyguard (Patric Hughes, 2017r.)
Film wg mnie był prowadzony przez Reynoldsa - wszystkie obrazy z nim mają pewne cechy humorystyczne i te są tutaj widoczne. Najbardziej "naznaczona" scena, gdy Ryan trafia na krzesło tortur i od razu wrzeszczy "Powiem, co zechcesz" - to takie typowe dla niego przełamywanie schematów. A schematy, mimo wszystko, w filmie są - przez to cała fabuła jest kompletnie bez znaczenia, bo kolejne sceny po prostu są: czasem śmieszne, czasem mniej śmieszne. Obejrzane i do zapomnienia. A w sumie zapamiętam przeklinającą Penelope Cruz oraz walkę z bossem na budowie. I tyle.
4/10
Zapamiętany jako TEN hit - film miłosny O.o. Oh maj gad - kiedyś dziewczyny płakały na tym i w ogóle... Ogólnie podbudowa do historii bardzo dobra, ale poza pomysłem i piosenkami w sumie nic w tym filmie nie ma. Jak pamiętam, był to scenariusz kreowany w latach 70tych i pewnie w tamtych czasach byłby w wielu warstwach przełomowy i taki przeszedłby do historii. A jest tak, że ni z gruszki ni z pietruszki Marrow zakochuje się w Farmerze w zawrotnym tempie i robi się z tego ni to romans, ni to thriller, ni film akcji - każdy wątek jest zaznaczony wręcz śladowo, a akcja finałowa podczas rozdaniu Oscarów tylko na moment pozwoliła mi poczuć "thriller" - moment otwarcia koperty podczas odczytania nagrody. I tyle. Houston ma fenomenalny głos, jej piosenki w tym filmie są fantastyczne, Costner gra minimalistycznie ale nie wychodzi zbyt wiarygodnie.
5/10
Hitman's Bodyguard (Patric Hughes, 2017r.)
Film wg mnie był prowadzony przez Reynoldsa - wszystkie obrazy z nim mają pewne cechy humorystyczne i te są tutaj widoczne. Najbardziej "naznaczona" scena, gdy Ryan trafia na krzesło tortur i od razu wrzeszczy "Powiem, co zechcesz" - to takie typowe dla niego przełamywanie schematów. A schematy, mimo wszystko, w filmie są - przez to cała fabuła jest kompletnie bez znaczenia, bo kolejne sceny po prostu są: czasem śmieszne, czasem mniej śmieszne. Obejrzane i do zapomnienia. A w sumie zapamiętam przeklinającą Penelope Cruz oraz walkę z bossem na budowie. I tyle.
4/10
loading podpis...
07-04-2018, 19:31





