(11-04-2018, 19:51)Gieferg napisał(a): Z postaci Wondy, Aquaman, Flash i Superman dają radę, podczas gdy Batman i Cyborg zdrowo zasysają.
Akurat Wondy jest tu taka se - brakuje jej uroku tej nic nie wiedzącej dziewczyny z solowego filmu, a Gal nie jest za dobrą aktorką. Aquaman jest płaski i niedopracowany (jakie są w końcu jego moce? Po co robi to co robi? Kim do cholery jest?), a Flash to 100% comic relief, który poza 2-3 scenami Snydera ZAWSZE musi rzucić żartem (wspominałem już, że nie wiadomo skąd wziął swoje moce, strój i dlaczego robi to co robi?). Batman - bez komentarza.
O dziwo Cyborg - pomimo fatalnego designu, i kiepskiego CGI w wielu scenach - na ich tle wypada zaskakująco spoko. Spodziewałem się najgorszego z szóstki ekipy, a postawiłbym go na trzecim miejscu. Druga WW, pierwszy - wiadomo - Superman, któremu poza spartolonym strojem (ta napinająca się, błyszcząca muskulatura) i CGI twarzą nic nie brakuje.
Najgorsze w tej ekipie jest to, że o ile sceny z relacjami między nimi pozostawiają pozytywne wrażenie, tak w akcji... Jaki jest sens tej Ligi, skoro nikt z nich nie potrafi nawet drasnąć Supermana, a w finale Superman leje Stefana jak najgorszą szmatę? Na co mu pomocnicy? W Avengers potrafią pokazać stających obok siebie Boga piorunów, supersilne zielone monstrum i... zwykłego kolesia z łukiem. W JL tego nie ma, dali dupy po całości. I to nie jest tak, że nie da się pokazać Batmana stojącego ramię w ramię z Supermanem i Wonder Woman, da się, w kreskówkach i komiksach się dało, to i w filmie się da. Tylko Snyder tego nie potrafił.
11-04-2018, 20:28





