Nuda. Jeżeli narzekacie na brak Godzilli w filmie Edwardsa, to tego nawet nie ruszajcie. Niby planeta potworów, a oprócz Godzilli mamy jeszcze tylko stadko latających jebadeł ;)
Sam pomysł wyjściowy jest świetny - Kaiju przejmują Ziemię, ludzie w raz z kilkoma obcymi rasami, które przybyły nam pomóc zmuszeni są do ucieczki w kosmos, gdzie tułają się 20 lat, a tymczasem na Ziemi .
Szanse na znalezienie innej planety wynoszą 0,01% w ciągu 100 lat, więc zostaje podjęta decyzja o powrocie.
Generalnie to trochę historia o zemście, trochę filozoficznego bełkotu i 10 minut akcji na 1,5 godziny filmu. Kreska ciekawa, design Godzilli ok, ale to w zasadzie wszystko. Kończy się to niezłym clifhangerem, ale to za mało żebym obejrzał 2 część.
5/10
Sam pomysł wyjściowy jest świetny - Kaiju przejmują Ziemię, ludzie w raz z kilkoma obcymi rasami, które przybyły nam pomóc zmuszeni są do ucieczki w kosmos, gdzie tułają się 20 lat, a tymczasem na Ziemi .
Szanse na znalezienie innej planety wynoszą 0,01% w ciągu 100 lat, więc zostaje podjęta decyzja o powrocie.
Generalnie to trochę historia o zemście, trochę filozoficznego bełkotu i 10 minut akcji na 1,5 godziny filmu. Kreska ciekawa, design Godzilli ok, ale to w zasadzie wszystko. Kończy się to niezłym clifhangerem, ale to za mało żebym obejrzał 2 część.
5/10
15-04-2018, 10:36
Spoiler




