Kontynuując motyw z innego wątku o nie czekaniu na kolejną część serii zepsutej przez jej poprzednią część - wybór Boyle'a średnio mi się podoba i może zapowiadać takie blubry jak Spectre, tylko z bardziej wyczuwalnym stylem reżysera. Przydałby się ktoś od rasowej sensacji, ktoś jak Michael Campbell. Albo Christopher McQuarrie.
16-04-2018, 07:59






