Gadanie o tym, ze kino komiksowe sie konczy, że to Westerny, że coś tam, to juz straszny banał - ta dyskusja nie ruszyla z miejsca od grubo ponad dekady. I jak zwykle wraca do tego samego:
1) adaptacje komiksow to nie tylko adaptacje superhero;
2) w ramach opowiesci o superbohaterach mozna zrobic mnostwo innych opowiesci, bo superbohater nie jest czyms co narzuca koniecznie jakis blockbusterowy gatunek (co już nawet kino udowodniło);
3) zasadniczo myli się kino superbohaterskie z blockbusterami - tak, jakby filmy o superbohaterach wymyslily gatunek kina akcji, kina przygodowego i blockbustera.
To, co obecnie nazywa się "kinem superbohaterskim" ciężko jest nawet zdefiniowac jednoznacznie - bo w końcu Guardians of the Galaxy tez jest do niego zaliczane. To Star Wars tez będzie kinem superbohaterskim?
Gadania Camerona juz od dobrych paru lat czesto niestety nie maja za duzo sensu. Jak tam - Genisys było super, nie? ;)
1) adaptacje komiksow to nie tylko adaptacje superhero;
2) w ramach opowiesci o superbohaterach mozna zrobic mnostwo innych opowiesci, bo superbohater nie jest czyms co narzuca koniecznie jakis blockbusterowy gatunek (co już nawet kino udowodniło);
3) zasadniczo myli się kino superbohaterskie z blockbusterami - tak, jakby filmy o superbohaterach wymyslily gatunek kina akcji, kina przygodowego i blockbustera.
To, co obecnie nazywa się "kinem superbohaterskim" ciężko jest nawet zdefiniowac jednoznacznie - bo w końcu Guardians of the Galaxy tez jest do niego zaliczane. To Star Wars tez będzie kinem superbohaterskim?
Gadania Camerona juz od dobrych paru lat czesto niestety nie maja za duzo sensu. Jak tam - Genisys było super, nie? ;)
24-04-2018, 12:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-04-2018, 12:00 przez Gal Anonim.)





