To jest właśnie mój problem z tymi filmami. Jakoś tych więzi nie czuć, przynajmniej nie wszystkich. Tony i Peter - tak. Cap i Bucky - tak. Ale nagle, oh Thanos kocha Gomorę...więc w sumie niektóre z tych rzeczy nam pokazują i mamy myśleć "ło jezu jaka tragedia, Wanda musi zabić Vision a tak go kocha", chociaż z tylu filmów to tylko jej zrobił paprykarz itp.
27-04-2018, 21:27





