Chryste panie, co to miało być w ogóle? Zaczęło się nieźle, ale gdzieś w połowie zaczęli tak odpływać, że głowa mała. Szkoda, bo realizm powinien być siłą napędową całości, a nie jakieś wspinające się na oblodzone maszty, komputerowe misiaczki z mordą upośledzonego dziecka i inne fantasmagorie. A finał to już w ogóle pomińmy milczeniem.
5/10
5/10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
06-05-2018, 03:03





