Nie widzę sensu w zbytnim rozwodzeniu się która część lepsza, bo obie, to po prostu znakomite filmy, u każdego z osobna decydują osobiste preferencje, co kto bardziej lubi. Jam staromodny i jestem za oryginałem, zwłaszcza ze względu na zgrabniejszą fabułę (w 2049 też jest świetna, ale jest tam za dużo wątków, pod których ciężarem ten kolos się ciut chwieje) oraz kultową muzykę do której zbyt głośne buczenie sequela nie ma nawet startu.
09-05-2018, 02:21





