Śmieszy mnie twitterowa histeria wokół B99 i innych seriali skasowanych wczoraj przez Foxa. Od lat usunięte tytuły notowały śmieszną jak na amerykańską telewizję oglądalność, ale nagle wszyscy biadolą co najmniej jakby skasowano Niewolnicę Izaurę w komunistycznej Polsce.
Oczywiście zaraz wyciągane jest to jakim śmieciem jest przy nich Last Man Standing, którego przygarnął Fox, jak i poglądy polityczne Tima Allena czy skrzywienie Fox News inne od głównego nurtu. Nikt nawet się nie zająknie, że seriale po prostu nie zarabiały na siebie, a sitcom Allena potrafi i ma znacznie wyższą ogladalność. Nieważne, aby było tylko jak ja chce i aby było diversity w obsadzie. Odkąd zerkam na Twittera światek amerykańskich dziennikarzy filmowych przeraża mnie jeszcze bardziej niż Hollywood. Bo aktorowi łatwiej wybaczyć niedostatki intelektualne i idący za nimi ślepy fanatyzm.
Oczywiście zaraz wyciągane jest to jakim śmieciem jest przy nich Last Man Standing, którego przygarnął Fox, jak i poglądy polityczne Tima Allena czy skrzywienie Fox News inne od głównego nurtu. Nikt nawet się nie zająknie, że seriale po prostu nie zarabiały na siebie, a sitcom Allena potrafi i ma znacznie wyższą ogladalność. Nieważne, aby było tylko jak ja chce i aby było diversity w obsadzie. Odkąd zerkam na Twittera światek amerykańskich dziennikarzy filmowych przeraża mnie jeszcze bardziej niż Hollywood. Bo aktorowi łatwiej wybaczyć niedostatki intelektualne i idący za nimi ślepy fanatyzm.
12-05-2018, 08:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-05-2018, 12:11 przez Szaman.)





