Niczego ten cep nie dostanie. Zaorał tym swoim dziadostwem tę trylogię, więc za jakiś czas będzie komunikat o "różnicach artystycznych, braku czasu spowodowanym innymi projektami i wzajemnym szacunku" 
"TLJ" jak wiemy zebrało mocno mieszane recenzje. Cała historia jest w punkcie zupełnie nijakim i idiotycznym. Do tego dojdzie zmęczenie materiału i kiepskie wyniki "Solo".
I nagle okazuje się, że 3 część stoi przed tytanicznym wyzwaniem, żeby to jakoś sensownie sklecić i zamknąć i ściągnąć ludzi do kina. Co się oczywiście nie może udać i nie uda.
Winnym zostanie obwołany (i słusznie) Johnson, więc nie przejmowałbym się specjalnie jego nową trylogią.
Jakby jeszcze dorzucili po tej 3 części jakiś zbędny spin-off typu "Lando" albo "Fett" to katastrofa była by już epicka. No ale i tak będzie piękna.
W kinie jestem w dniu premiery

"TLJ" jak wiemy zebrało mocno mieszane recenzje. Cała historia jest w punkcie zupełnie nijakim i idiotycznym. Do tego dojdzie zmęczenie materiału i kiepskie wyniki "Solo".
I nagle okazuje się, że 3 część stoi przed tytanicznym wyzwaniem, żeby to jakoś sensownie sklecić i zamknąć i ściągnąć ludzi do kina. Co się oczywiście nie może udać i nie uda.
Winnym zostanie obwołany (i słusznie) Johnson, więc nie przejmowałbym się specjalnie jego nową trylogią.
Jakby jeszcze dorzucili po tej 3 części jakiś zbędny spin-off typu "Lando" albo "Fett" to katastrofa była by już epicka. No ale i tak będzie piękna.
W kinie jestem w dniu premiery
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
29-05-2018, 10:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-05-2018, 10:27 przez Dr Strangelove.)





