Tutaj raczej Dr chodziło o to, że każda premiera filmu SW to było wydarzenie. Ludzie czekali, bo sequele nie wychodziły co chwilę, a teraz? Teraz to spowszedniało. Oczywiście, gdyby te filmy były dobre nie byłoby tematu, ale jednak taśmowa produkcja w przypadku SW mi nie odpowiada.
29-05-2018, 13:45





